Niezwykła Stodoła

Kolejna wycieczka zorganizowana przez MOSiR miała nas doprowadzić do Winiarni, a finalnie skończyliśmy w stodole. Dlaczego tak? Już opowiadam wam jak to się potoczyło.

Jelenia Dolina, Jezioro Martwe.

Ruszyliśmy z pętli tramwajowej ,aby później ścieżką rowerową ,wzdłuż ulicy Fromborskiej, dotrzeć do Krasnego Lasu. Tam znaną ścieżką asfaltową dojechaliśmy na Jelenią Dolinę. Las mienił się już w kolorach jesieni, a nam pod kołami szumiał dywan z liści. Na dłuższą chwilę zatrzymaliśmy się nad jeziorem ,aby odpocząć. Mogliśmy też odpłynąć w myślach ,patrząc na spokojną wodę oraz las w tle.

Biała Droga.

Można by, dłużej tu zostać ,ale dzień coraz krótszy. Czas ruszać dalej w stronę Pagórek ,ale nie docieramy do nich, ponieważ przed nimi skręcamy w pole. Zniszczonymi płytami kierujemy się w stronę Białej Drogi, którą dojedziemy do Winnicy. Sama droga jest w trakcie przebudowy, więc ciężko było nią podążać. W samej Winnicy byliśmy chwilę później, bo górek po drodze było mało, więcej zjazdów w dół.

Biała Leśniczówka.

“Żywa” Winiarnia

Koło Winnicy znajduje się Biała Leśniczówka ,która kiedyś należała do Cesarza Wilhelma II jako jego rezydencja leśna. Aktualnie należy do właściciela Winnicy Kadyny. Niestety nie dane nam było przyjrzeć się bliżej ,ponieważ gospodarza nie zastaliśmy. Patrząc po zdjęciach ze strony zywewino.pl mamy czego żałować.

Biała Leśniczówka.

Same winnice prezentują się okazale, rosną tu już od 2013 roku. Pierwsze winobranie miało miejsce w 2017 ,ale dopiero w 2019 było oficjalnie otwarcie Winiarni. Co w nich takiego niezwykłego zapytacie? Przystosowały się do ciężkich warunków i dzięki podlewaniu ich ” żywą wodą” rosną o wiele szybciej niż w innych miejscach w Polsce. Stąd też nazwa “Żywe Wina” od wody, która wzbogaca winorośla  . Jak już pisałem nie dano nam skosztować ich ,ale może Tobie się uda czytelniku. Jeśli tak napisz w komentarzu.

“Katedralna” Stodoła

Drewniana Stodoła, suwnica. Kadyny.

Zjeżdżając w dół do Kadyn nikt z obecnych nie przypuszczał że, to nie koniec atrakcji. No może poza Leszkiem Marcinkowskim, prezesem zarządu PTTK w Elblągu. To właśnie dzięki niemu mieliśmy okazję zwiedzić Największą drewnianą stodołę w Europie, ktora na co dzień nie jest dostępna dla turystów. Co w niej takiego nie zwykłego?

Drewniana Stodoła, Kadyny.

Na początku konstrukcja podtrzymująca dach jest iście ” katedralna” wraz z drewnianą suwnicą ,która działa do dziś. Wewnątrz są składowane stare, z zamierzchłych czasów sanie, powozy, bryczki i  inne rzeczy związane z zaprzęganiem koni. Eksponaty są tu trzymane ,aby je później odrestaurować i sprzedać, głównie nabywcom z Niemiec.

Drewniana Stodoła, Kadyny.

Po zwiedzeniu czekał nas już tylko powrót do Elbląga wzdłóż nabrzeża Zalewu Wiślanego. Zapraszam na film z wycieczki jak i do obserwowania na Facebooku ,aby żadna wycieczka Cię nie ominęła.

Magia Oleśna

W ramach projektu dla początkujących blogerów, zapoznaliśmy się z
ofertą Krainy Kanału Elbląskiego. W słoneczną, wrześniową sobotę
udaliśmy się jednośladami do wsi Oleśno. Na pierwszy rzut oka jest jak każda wieś w okolicy, ale im dłużej będziesz się przyglądał, tym więcej zobaczysz pięknego dziedzictwa kulturowego naszego regionu.

Stodolarnia, Oleśno

Ruszamy w stronę przeszłości

Cała wycieczka zaczęła się oczywiście w Elblągu ,bo gdzie indziej? Ledwie po paru minutach jazdy rowerami byliśmy już na pierwszym przystanku naszej wycieczki. Starym Menonicki cmentarz, schowany jest w małym lasku ( Uważajcie na trzmiele ,które zamieszkują przy wejściu !). Czasy świetności ma już za sobą, ale dzięki lokalnej społeczności nie niszczeje.

Cmentarz Mennonicki, Władysławowo

Dzięki uprzejmości przedstawicielki lokalnych Menonitów mogliśmy się dowiedzieć więcej o ich kulturze. Po dłuższej przerwie wypełnionej ciekawostkami ruszyliśmy dalej.

Kościół pw Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Jegłownik

Kolejny przystanek odbył się w Jegłowniku przy kościele. Jego bogato zdobione wnętrze przykuje każdy wzrok choć na chwilę.

Wnętrze kościoła, Jegłownik

Na trasie mijaliśmy ciekawe perełki architektoniczne ,które przykuwają wzrok przejezdnego takie jak ten dom w Ząbrowie.

Ząbrowo

Po drodze mijaliśmy remontowany kościół w Fiszewie. Zabytek ten
nieszczęśliwie spłonął w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1948 roku, gdyby nie ta zbieżność daty z prima aprilis może stałby cały do dziś. Nie zatrzymując się jechaliśmy dalej, bo przecież nie on był naszym celem.

Oleśno wieś z pomysłem

Już w oddali było widać zarysy Oleśna. Chwilę później byliśmy na miejscu, na wejściu do Stodolarni przywitała nas Pani Marlena, lokalna przedstawicielka mieszkańców. Samo miejsce jest starą stodołą ,którą zamieniono na miejsce spotkań i bazę noclegową dla przejezdnych.

Stodolarnia, Oleśno

W ramach szkolenia, poznawaliśmy ofertę dla turystów Oleśna m.i.
lepienie własnoręcznie misek i tworzenie linorytów. W samym wnętrzu Stodolarni mieszkańcy składują stare przedmioty domowego użytku i nie tylko. Pozwalają one młodszym uczestnikom poznanie ich ,a retro kolekcjonerom zobaczyć prawdziwe perełki.

Oleśno
Stodolarnia, Oleśno

W samej wiosce można uczestniczyć w qestingu. Jest to zabawa
połączona z poznawaniem miejsca której dotyczy z rebusem. Nie tylko w Oleśnie jest dostępna. Po więcej informacji odsyłam na stronę : http://questing.pl/
To tylko część atrakcji w których można uczestniczyć w magicznym
Oleśnie ,bo wszystko zależy w jakiej porze roku odwiedzisz Stodolarnię.

Centrum Oleśna

Wszystkiego wam nie pokażę ,by zasiać ziarenko niedosytu. Trzeba
samemu odkryć duszę tego miejsca. Jest jeszcze wiele tu rzeczy, miejsc i ludzi do zobaczenia. Wsiądź na rower i odkrywaj ,ja na pewno tu wrócę nie jeden raz.

Postaw mi kawę na buycoffee.to